Kategorie
Błędy ortograficzne częste błędy

Jadę za granicę, ale wracam z zagranicy

Dziś chciałabym opisać pewną asymetrię w języku polskim. Otóż przyjęło się, że jeśli wyjeżdżamy poza nasz kraj, to jedziemy za granicę. Jeśli jednak stamtąd wracamy, to wracamy z zagranicy. Mogłoby się wydawać, że bardziej uzasadniona językowo będzie forma wracamy zza granicy (na zasadzie analogii). Forma ta jest poprawna, ale w zupełnie innym kontekście – w przypadku, gdy mamy na myśli samą linię graniczną. Możemy więc mówić o sąsiadach zza południowej granicy.

Jeśli mamy na myśli powrót do kraju, musimy pamiętać o tym, że wracamy z zagranicy.

Warto też na moment zatrzymać się przy bierniku (mimo że to właśnie wyżej omówiony dopełniacz sprawia większy kłopot). Często nie wiadomo, czy mamy na myśli za granicę czy zagranicę (w kontekście wyjeżdżamy za granicę) – oczywiście druga forma jest prawidłowa.

W przypadku narzędnika, również pojawiają się dylematy – za granicą czy zagranicą (przykład: jakie stosunki mają Polacy z zagranicą)? Oczywiście w tym kontekście zapisujemy wyraz łącznie. Jeśli jednak będziemy chcieli napisać, że ptaki przebywają zimą za granicą naszego kraju, zapiszemy to osobno.

Przede wszystkim należy się zatrzymać przy definicjach. Granica i zagranica to często synonimy – a przecież to dwa wyrazy o zupełnie innym znaczeniu. Granica jest linią graniczną, a zagranica ogółem krajów poza obszarem naszego kraju.

A jeśli interesują Cię podróże po kraju, a tym bardziej po Wrocławiu. Sprawdź – Vox Vratislaviensia Przewodnik po Wrocławiu.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

30 odpowiedzi na “Jadę za granicę, ale wracam z zagranicy”

Droga Filolożko, prosiłabym byś zamieściła kiedyś wpis na temat pisowni wyrazów z końcówką “by”. Ogólnie kiedy razem a kiedy osobno. Dziękuje za Twoje wpisy (;
pozdrawiam

Okej. A niech mi Pani powie jak się poprawnie zapisuje wyrazy, które często się słyszy. Często je słyszymy, a na piśmie ich nie widać.

Np. słyszymy komendy w stylu “otwórzże te drzwi”, “podejżesz tu” itp

Czy wystarczy dodać do wszystktiego końcówkę “*że”? A możesz “*żesz”?

Jak jest poprawnie?
Odpowiedże mi na to pytanie. Odpowiedżesz na nie, okej?

Bardzo się cieszę, że moje posty są dla Pani inspiracją do pisania nowych zagwozdek językowych na stronie i ich tłumaczeniu.

> (przykład: jakie stosunki mają Polacy z zagranicą)? Oczywiście w tym kontekście zapisujemy wyraz osobno. Jeśli jednak będziemy chcieli napisać, że ptaki przebywają zimą za granicą naszego kraju, zapiszemy to osobno.

Czy mi się wydaje, czy w te zdania wkradł się błąd i pierwsze ?osobno? powinno być zastąpione wyrazem ?łącznie??

No masz rację, Panno Bród.
Ja z tym problemu akurat nie mam.
To dobrze też czasem wiedzieć, jak dużo o naszym języku się wie.

Co ciekawe, robiłem ostatnio specjalnie dyktando, gdzie ręcznie zapisywałem dyktowane zdania na kartce.
Następnie sprawdzałem się pod względem samych trudnych wyrazów (gżegżółka, morze, herbata itp). I muszę powiedzieć, że przy kilku miałem wątpliwość a nawet – pośpieszając się – zapisałem je błędnie. Tyle że jestem pewien, że tych samych błędów, pisząc to na klawiaturze, bym nie popełnił. To pewnie dlatego, że rolę może odgrywać zapamiętany krój czcionki na komputerze. Jak wiemy, pismo ręczne to kakofonia litererek w wyrazie. Widzi więc Pani jaki człowiek jest opatrzony? Jesteśmy wzrokowcami.
Abstrahując już od tego, że na klawiaturze piszę jakieś… sześć razy szybciej niż ręcznie. Rzecz jasna bezwzrokowo. Teraz, po tylu latach, pisanie ręczne to dla mnie naprawdę męczarnia, katorga. Człowiek się odzwyczaił. Ale doszły też nowe środki – komputery. I tam jest się “mistrzem”. Gdybym miał napisać jakiś artykuł ręcznie, na papierze – to bym podziękował. Utrudnianie sobie życia.

Droga Autorko bloga, jak będzie poprawnie – “Eric Arthur Blair alias George Orwell” czy “George Orwell alias Eric Arthur Blair”? Dziękuje za odpowiedź (:

Zadaj więc sobie pytanie, czy tak się piszesz. Zacznij od interpunkcji, rozróżnienia “pisze” i “piszę” – później zabierzesz się za słowa, które oficjalnie nie istnieją.

Wyraz zagranica zawsze wydawał mi się wypadkiem przy pracy 🙂
Ot choćby takie wyrażenie “Praca w zagranicy” – dla mnie brzmi bez sensu, ale powinno mieć sens. Czy nie?
Bardzo lubię dziecięce słowotwórstwo i bacznie je śledzę na moich własnych potomkach oraz na znajomych potomkach. Znajoma powiedziała mi, że jej córka wymyśliła słowo “nanibowe” – czyli na niby. W pewnym sensie widzę analogię do zagranicy.
Pani Magdaleno – bardzo fajny blog. Stosunkowo niedawno się na niego natknąłem, ale śledzę regularnie od tego czasu.
Jestem pewien, że Pani potrafi rozwiązać zagadkę, z którą się borykam od jakiegoś czasu. Dlaczego mówimy “te postaci”, a nie “te postacie” oraz czy “te postacie” to błąd?

Ja również potrzebuję porady. Szukam informacji na temat odmiany zaimków przymiotnych i rzeczownych. Jak brzmi wołacz od zaimka przymiotnego ten? Jak będzie różnica pomiędzy odmianą zaimka przymiotnego ten a zaimka rzeczownego ten?Bardzo proszę o odpowiedź, bo nigdzie nie mogę jej znaleźć.

Dziękuję.Oczywiście w moją wypowiedź wkradł się błąd. Ktoś mi powiedział,że wołacz zaimka przymiotnego zamienia się w wołacz zaimka rzeczownego “ty”. Tak się zamieszałam, że nawet źle sformułowałam zapytanie.
A tak nawiasem mówiąc moja prośba była spowodowana zadaniem z zeszytu ćwiczeń do klasy szóstej szkoły podstawowej, gdzie trzeba było odmienić zaimek przymiotny “ten”. Ciekawe, który uczeń prawidłowo rozwiąże zadanie, skoro sami poloniści mają problem. (Pytałam 7 osób po filologii i każdy ma watpliwości).
Jeszcze raz dziękuję.

Pani Bród. A jak poprawnie zapiszemy pytanie, które wypowiedzielibyśmy w taki sposób (bo tak się słyszy na co dzień):

Przepraszam za głupie pytanie, ale proszę mi powiedzieć o co w tym chodzi?

Kropka, przecinek, pytajnik w dobrym miejscu?

I jeszcze jedno. Jak zapisać takie zdanie:

Jak fan mógł nie wiedzieć nawet o fakcie powstawania kolejnej gry z cyklu? ? zapytacie.

Mogę się mylić, ale dla mnie wskazuje to na niekonsekwencję w posługiwaniu się znaczeniami. Skoro wyjeżdżaliśmy “za granicę”, w sensie za linię graniczną, to mówiąc o powrocie, ładniej byłoby trzymać się kontekstu. Wtedy wracać będziemy też zza wspomnianej linii granicznej, czyli “zza granicy”. Jeżeli zaś wracaliśmy z “zagranicy”, czyli z jakiegoś tworu rodzaju żeńskiego, to wyjechać powinniśmy byli na ten twór, na “zagranicę” – tak, jak na Białoruś czy na Litwę. Tylko nikt nie mówi: “jadę na zagranicę”.

PS Przepraszam za ewentualne błędy.

W takim razie Sylwestra spędzę za granicą, prawda? Bo “Sylwester zagranicą” jest zbitką bez sensu 🙂 Ale kartkę noworoczną przyśle raczej z zagranicy niż zza granicy… Zza granicy to co najwyżej mogę pomachać tym co mnie odprowadzili na przejście graniczne :-)) Zgadza się?

Pozostaw odpowiedź Andrzej Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *